Wybraliście już datę ślubu, znaleźliście salę oraz weselną kapelę. Pora więc, by przygotowania ruszyły pełną parą. Jednym z obowiązkowych punktów jest zaproszenie gości – nie dajcie się zwieść pozorom, to zadanie wcale nie należy do najłatwiejszych. Podpowiadamy jak i kiedy się za to zabrać, aby mieć pewność, że nikogo nie zabraknie przy Was w tym wyjątkowym dniu.

Idealna pora na wysłanie ZAPROSZEŃ ŚLUBNYCH

Choć organizacja ślubu zabiera sporo czasu i energii, musicie znaleźć także chwilę na wysłanie zaproszeń. Najlepiej, jeśli uwzględnicie je w ślubnym harmonogramie lub zaznaczycie na czerwono w kalendarzu. Moment ich nadania jest niezwykle ważny – od niego zależy wiele, a przede wszystkim to, czy bliskie Wam osoby dotrą na ślubną uroczystość. Kiedy więc powinniście je wysłać? Zróbcie to 3-4 miesiące przed planowaną datą wesela. Nie warto odkładać wysyłki „na potem”, choć nie można się też zbytnio z nią spieszyć. Dlaczego? Jest co najmniej kilka istotnych powodów.

Przeczytaj również: Papeteria ślubna – co wchodzi w jej skład i jak ją wybrać?

Zaproszenia wysłane na ostatnią chwilę

Cztery miesiące przed ślubem to najlepszy moment, by wysłać weselną papeterię. Trzymiesięczne wyprzedzenie to również bezpieczny czas. Kiedy więc robi się niebezpiecznie? Dwa miesiące to już ostatni dzwonek, zaś sześć tygodni – ostateczna granica. W ferworze ślubnych przygotowań nie możemy zapominać o tym, że każdy z zaproszonych gości ma swoje życie, pracę i obowiązki. Zarezerwowanie wolnego weekendu często wiąże się z koniecznością wzięcia urlopu czy zorganizowania opieki nad dziećmi. Pamiętajmy również, że bycie gościem weselnym zobowiązuje – nikt nie przyjedzie do nas z pustymi rękoma. Ślubny prezent to niemały wydatek, dajmy więc gościom szansę, by się na niego przygotowali. Wysyłając zaproszenia na ostatnią chwilę, stawimy ich niejako pod ścianą, liczmy się więc z tym, że część z zaproszonych gości będzie musiała zrezygnować z uczestnictwa w ślubnym przyjęciu. Niektórzy mogą też poczuć się urażeni. Zaproszenie otrzymane na krótko przed datą uroczystości, może sugerować im, że są gośćmi z tzw. „listy rezerwowej”.

Zaproszenia wysłane zbyt wcześnie

Choć z wysłaniem zaproszeń na ślub nie warto zwlekać, to nie możemy też dopuścić do tego, by goście otrzymali je np. rok przed naszym ślubem. Zawiadomienie wysłane zbyt wcześnie z pewnością wyląduje na dnie szuflady i… tam już zostanie. W efekcie zamiast 200 zaproszonych gości, na nasze wesele przybędzie najwyżej setka. Reszta zwyczajnie o nim zapomni.

Z większym wyprzedzeniem wyślijmy zaproszenia jednie do krewnych oraz przyjaciół, którzy mieszkają za granicą. Oni z pewnością potrzebują więcej czasu, aby załatwić wszelkie formalności związane z przyjazdem, zorganizować dłuższy urlop czy kupić bilety na samolot po okazyjnej cenie. Zagranicznych gości możemy zaprosić pół roku przed datą zaślubin.

Pamiętajmy też, że niektórych zaproszeń nie wypada wysyłać pocztą. Bliskich, którzy mieszkają w niewielkiej odległości od nas, powinniśmy odwiedzić i zaprosić na ślub osobiście. W dobrym tonie jest także osobiste zaproszenie dziadków oraz rodziców chrzestnych – nawet, jeśli wiąże się to z odrobinę dłuższą wycieczką.

W sklepie RoyalDekor znajdziesz:

...i wiele innych wzorów.

Produkt dodany do ulubionych